Gdy chcesz, żeby akurat ktoś chciał pomyśleć o szczęściu, to zasugeruj mu to w ten czy inny sposób. Na szczęście samych narzędzi językowych jest bardzo dużo. Od prostych sugestii w zdaniu, po łączenie sąsiednich słów, aż na zaplanowanych literówkach kończąc. I zaczynając na aktualizowanych i nowo odkrywanych narzędziach. Bo to proces ciągły, i na szczęście, rośnie w wartościach wykładniczych. Zdając sobie sprawę, że im więcej się wie, tym bardziej rozumie. Ku zadowoleniu wielu.
SUGESTIE NIE WPROST
Czasem lubię przeskakiwać z tematu na temat, niemal jak z drzewa na drzewo. Tak czy inaczej jest masę tematów, o których warto mówić. Jednym z nich jest perswazja podprogowa. Ba! nawet napisano i niech wiele książek. Jedna nawet była z piękną żółtą okładką. Niestety większość szybko wycofano. Bo przecież i tak ona "nie działa".
I gdybym poprosił Cie, żebyś pomyślał sobie tak na szybko o jakimś zwierzątku, byle nie domowym. Takim co ma łapki, nóżki, czasem długi ogon....? To pewnie byłaby to małpka. Nie wiedzieć czemu. A może nie? Nawet jeśli nie, to nie ma znaczenia. Bo ważnym jest narzędzie jakim jest sugestia nie wprost.
Gdy chcę żebyś pomyślał o prozaicznej małpie to pewnie gdzieś w tekście zamieściłbym jakiś e-mail (z @ w środku). Pewnie mocno coś zaakcentował, pisząc: Ba! Na Niego wręcz się gapiłem. Pewnie przeskakiwał bym z tematu na temat. Pewnie mówił o żółtych rzeczach. Może powiedział coś o firmie Nike, ze względu na ich logo. Może o tym, że mam za sobą długi ogon doświadczeń. Pewnie napisał coś o łapkach, że coś ma łapki. Może kazał coś przemyśleć dając długi ogon....? ze znakiem zapytania na końcu, który przypomina....ogon. Ale nigdy nie powiedział wprost: małpa.
Ot, tak.