poniedziałek, 14 stycznia 2008

Visual Studio - czyli jakie zdjęcia dać na stronę www, cz. I

To pierwsza część jedynego takiego poradnika. Nigdzie indziej tego nie znajdziesz !
Dzięki temu poradnikowi dowiesz się:
-jakie zdjęcia wywołują jakie stany emocjonalne
-które zdjęcia najlepiej pasują do danego elementu strony ( podstrony, działu itp )
- dowiesz się jak samemu tworzyć genialne zdjęcia przy użyciu odpowiedniego oprogramowanie
- jaką kolorystykę dobrać by strona pasowała do dziedziny o jakiej mówi

To dopiero wstęp olbrzymiego poradnika, który dostajesz zupełnie za darmo.
Korzystaj więc.

Schemat zdjęć wywołujących stany emocjonalne
( przydatne zwłaszcza przy wyborze zdjęć na swoje www ):



Wolność - bardzo ważna emocja, którą warto wywołać u czytelnika. Zazwyczaj dajemy na początku oferty, tekstu. Zdjęcia ukazujące ludzi na plaży - jak wyżej. Słowem, zdjęcia, która kojarzą się nam z wolnością.


Poczucie bezpieczeństwa - wiarygodność - są pewne zdjęcia, które wywołują u nas poczucie bezpieczeństwa czy po prostu wiarygodność do tego, co czytamy. Dzieci i rodzina to często "towar eksportowy" na stronach www. Wywołują potężne poczucie bezpieczeństwa.



Profesjonalizm - jedną z ważniejszych emocji, jakie powinieneś wywołać, jest wiarygodność ( o której już była mowa ) i profesjonalizm - zaufanie do Ciebie.
W opcjach kontaktowych polecam również zamieszczać zdjęcia słuchawek od telefonów czy klawiatury.


A co jest gdy sprzedajesz napoje. Przecież nie tylko same emocje musisz wywołać, ale też pragnienie, które potem skojarzysz z Twoim produktem. Jak to zrobić ?
Zamieść obok tekstów takie zdjęcia:

Od razu chce się pić ? :)

Szkoda tylko, że jeszcze polskie firmy, które sprzedają wszelkiego rodzaju napoje nie korzystają z tego zasobu, jakim są zdjęcia ( czyli "visual studio" - wizualne wsparcie reklam, tekstów ). Zamiast dawać bezsensowne "kopytko", które nic nie robi, tylko śmieszy - zamiast sprzedawać, bo nie sądzę aby tego typu reklamy zachęciły Ciebie do kupna tego czy innego produktu. Reklama ma sprzedawać niemal sama. Śmieszyć też może, ale to drugorzędna rola reklamy. A o tym się zapomina i efekty jakie są to widać, słychać i czuć. Sprzedaż nie rośnie, a chodzi o to by rosła.

Dalsza część poradnika wraz z większą ilością szczegółów i rozróżników już wkrótce.