wtorek, 22 stycznia 2008

Marketing Polityczny, cz. II

Język polityki, cz. I


Język polityki - lingwistyka polityczna, czyli retoryka, dialektyka i rabulistyka w jednym.

Za chwilę poznasz kilka rodzajów (nazwijmy to) grup języka polityki. Każdy z nich ma inną funkcję i każdy z nich jest bardzo znaczący i przydatny w poszczególnych sytuacjach życia politycznego.

Oto one:


- język sądowy - czyli używanie zwrotów wziętych z sali sądowej; ma to na celu uwiarygodnienie tego, co się mówi i o czym się, nadania sądowego klimaty czyli sytuacji: oskarżony-broniący się.

Takim językiem posługuje się wielu polityków. W ich wypowiedziach znajdziemy takie sformułowania (czy słowa) jak: postępowanie, oskarżać, prawdą jest, niepodważalnym faktem jest,odpowiedzialność (karna, cywilna), w niemal prokuratorskim wydaniu, czynić, wyrok itp


- język archaiczny ( lub religijny ), czyli używanie zwrotów, które wyszły (całkowicie lub częściowo) z użycia. Przykłady: albowiem, wszakże, jako że, wziąwszy (i tego typu zwrotów) itp Nadaje to charakter podniosły temu, o czym mowa. Ma to jeszcze jedną funkcję: gdy mówimy o czymś, używając języka religijnego, to w pewien sposób zjednujemy sobie ludzi mocno wierzących, a więc zdobywamy poparcie tego właśnie elektoratu.


- język piłkarski, czyli używanie zwrotów piłkarskich typu: on jest już na "aucie", strzelili sobie gola do własnej bramki, to był polityczny faul. Gdy mówimy o naszej parti stwarza to sytuacje, w której to my jesteśmy drużyną, działamy razem, wspieramy się, asekurujemy - jak w piłce nożnej. W sytuacji gdy mówimy o kimś, stwarza to charakter meczu, to rozegranie polityczne, w którym ktoś wygrywa a ktoś przegrywa, a skoro my komentujemy, to my wygraliśmy, lub wygrywamy - albo nadajemy taki charakter tej zagrywce politycznej.


Wkrótce ciąg dalszy języka polityki.