No właśnie. Czy potrafiłbyś tak jak np Bill Armstrong razem ze swoim zespołem Green Day mimo swojej sławy, mimo całego rozgłosu pomagać innym. Gość ma na pewno ponad kilka milionów dolarów na koncie, mógłby spokojnie skończyć karierę, mimo to śpiewa i to nie tylko o "pierdołach" o jakich śpiewają inni ( np: Fergie - Delicious - hmm - smaczna piosenka o smaku - hehe - jak sie nie ma o czym śpiewać to się śpiewa o . . . delicious :) ) i Green Day śpiewa o problemach w Sudanie, właśnie w piosence: Working Class Hero. Czy jak miałbyś tyle kasy co oni, tyle rozgłosu, tyle znajomości to myślałbyś aby pomagać innym ? Pewnie nie ( a jeśli tak to świetnie). Oni mają ! Oni Śpiewają ! Oni działają ! I ukłonu w ich stronę za to.
Posłuchaj: http://www.youtube.com/watch?v=UPPgeDhGzKY
Pisałem wiele razy że często warto mieć cały matrix w d.... racja, ale nie zawsze. Trzeba go mieć wtedy w d.. gdy wmawiają Ci pierdoły do głowy, ale gdy chodzi o drugiego człowieka, o pomoc komuś to . . . jakbyś się zachował ? Pomagasz czasem komuś ? Bo widzisz fajnie jest pomagać, nawet w błahostkach i potem usłyszeć tak ciepłe słowa od drugiej osoby, no i pozostaje to co największe, to super uczucie że się komuś pomogło. Hej ! Na pewno jak i ja wiele razy popełniałeś błędy w życiu, a to dlatego że chciałeś czegoś uniknąć, a to dlatego że za bardzo dążyłeś do czegoś. A może po prostu ktoś tak robił to i Ty, a może za bardzo słuchałeś siebie i potem na tym trochę źle wyszedłeś bo zrozumiałeś nie tak jak powinieneś. OK. Ale wiesz co ? Prawdziwego lidera nie poznaje się po tym ile razy upada, ale po tym jak szybko wstaje, wyciąga wnioski na przyszłość i idzie dalej w jeszcze większym tempie. Widzisz ostatnio zadziwiła mnie jedna z nauczycielek w mojej szkole. Której z tego miejsca ślę ukłony. Jednego dnia klasa zachowywała się źle, co tu dużo mówić, ona jakoś nie potrafiła sobie poradzić, ale wiesz co. Na drugi dzień karała nas, była obrażona ? Nie. Dała do zrozumienia przez swoje zachowanie że to co robiliśmy poprzednio było źle ( może nawet nieświadomie to robiła ) i prowadziła lekcje jeszcze lepiej niż ostatnio a i klasa była spokojna. Nie ważne czy robiła to świadomie, czy nie. Ważne że wyciągnęła w jakiś sposób wnioski i że ja tez mogłem nauczyć się tak cennej rzeczy zupełnie nie związanej z przedmiotem jakim jest język angielski, ale właśnie filaru jakim jest leadership.
Fajnie jest czasem pomóc innemu człowiekowi, podać rękę, pomóc wstać, nauczyć go czegoś - warto. To jest właśnie moc pomagania.