Z innej beczki . . . są ludzie, co do których moja tolerancja błędów jakie popełnili sięga granicy. Ale zgadnij co ? Daje im szanse - ale zanim szansa to daje im informacje zwrotną ( tzw. feedback ) po to by wiedzieli jak mogą na przyszłość zrobić coś lepiej, bezbłędnie. Trzeba jednak pamiętać czym jest dobry feedback. Jest to informacja zwrotna, ale - co ważne - mówisz, czy też dajesz sygnały jak ktoś może, mógł, albo będzie mógł zrobić lepiej.Nie jest to dojebywanie komuś, że coś zrobił źle, np. ej, zjebałeś to, coś ty - nie umiesz pisać, czytać strzelać goli. Lepiej jest powiedzieć jak mógł zrobić to lepiej: Hej ! Wiesz co ? Mógłbyś czytać na początek nieco wolniej co sprawiło by że czytałbyś o wiele płynniej a z czasem i szybkość przyjdzie. Hej ! Przystaw nieco inaczej nogę i strzelisz gola za pierwszym zamachem. Nie lepiej ? Pewnie, że lepiej. To lepsze od dojebywania.
"Prawdziwego lidera poznasz nie po tym ile razy upada, ale jak szybko wstaje, wyciąga wnioski i idzie dalej z nauką ( feedbackiem jaki dostał ) i z jeszcze większym wachlarzem możliwości"
Kim jest lider ? Może zanim odpowiem to nieco . . . historii :) Dawniej ( mam tu na myśli czasu uga buga - czyli jaskiniowców - coś jakby Flinstones :) ) liderami byli najsilniejsi w stadzie, w grupie. Potem z czasem liderami byli ci co mieli władze - królowie i tacy tam. Dzisiaj aby być liderem trzeba nieco więcej i innych rzeczy. Przede wszystkim już nie siła świadczy o liderze - są pistolety wiec nawet Pudzian nie wygra z pistoletem wiec siła przesadna to kicha. Chyba że lubisz i to twoja pasja wiec wtedy ok. Ci co mają władze ciągle są liderami - państw, miast etc. Ale dalej, kim jest prawdziwy lider ? Jest to osoba, która potrafi przewodzić grupie, która ma swój styl, która potrafi nakierować innych, dawać dobry feedback, która ma dobre przekonania, strategie, która pomaga, w końcu która jest liderem samego siebie.
Bądź liderem samego siebie i innych !
Wiesz, jakby nie patrzeć ludzie często obierają sobie za liderów tych co są pewni siebie. Ale pamiętaj - za bardzo byc pewnym siebie to zła sprawa - bo wtedy nie ma miejsca na inne cechy - pewnośc siebie to ważna cecha, ale trzeba umiec być pewnym siebie.
Na dziś tyle. Wkrótce więcej :)
Konsultant corwdsourcingu, social media i skutecznego pozyskiwania innowacji. Holistyczny branding. Skuteczna perswazja (socjotechnika, erystyka, neurolingwistyka, dialektyka, rabulistyka, sofistyka), negocjacje, PR, HR, reklamy które sprzedają, zarządzanie, marketing przyszłości. Życie. Świat i Ludzie.
czwartek, 28 czerwca 2007
niedziela, 10 czerwca 2007
Moc pomagania
No właśnie. Czy potrafiłbyś tak jak np Bill Armstrong razem ze swoim zespołem Green Day mimo swojej sławy, mimo całego rozgłosu pomagać innym. Gość ma na pewno ponad kilka milionów dolarów na koncie, mógłby spokojnie skończyć karierę, mimo to śpiewa i to nie tylko o "pierdołach" o jakich śpiewają inni ( np: Fergie - Delicious - hmm - smaczna piosenka o smaku - hehe - jak sie nie ma o czym śpiewać to się śpiewa o . . . delicious :) ) i Green Day śpiewa o problemach w Sudanie, właśnie w piosence: Working Class Hero. Czy jak miałbyś tyle kasy co oni, tyle rozgłosu, tyle znajomości to myślałbyś aby pomagać innym ? Pewnie nie ( a jeśli tak to świetnie). Oni mają ! Oni Śpiewają ! Oni działają ! I ukłonu w ich stronę za to.
Posłuchaj: http://www.youtube.com/watch?v=UPPgeDhGzKY
Pisałem wiele razy że często warto mieć cały matrix w d.... racja, ale nie zawsze. Trzeba go mieć wtedy w d.. gdy wmawiają Ci pierdoły do głowy, ale gdy chodzi o drugiego człowieka, o pomoc komuś to . . . jakbyś się zachował ? Pomagasz czasem komuś ? Bo widzisz fajnie jest pomagać, nawet w błahostkach i potem usłyszeć tak ciepłe słowa od drugiej osoby, no i pozostaje to co największe, to super uczucie że się komuś pomogło. Hej ! Na pewno jak i ja wiele razy popełniałeś błędy w życiu, a to dlatego że chciałeś czegoś uniknąć, a to dlatego że za bardzo dążyłeś do czegoś. A może po prostu ktoś tak robił to i Ty, a może za bardzo słuchałeś siebie i potem na tym trochę źle wyszedłeś bo zrozumiałeś nie tak jak powinieneś. OK. Ale wiesz co ? Prawdziwego lidera nie poznaje się po tym ile razy upada, ale po tym jak szybko wstaje, wyciąga wnioski na przyszłość i idzie dalej w jeszcze większym tempie. Widzisz ostatnio zadziwiła mnie jedna z nauczycielek w mojej szkole. Której z tego miejsca ślę ukłony. Jednego dnia klasa zachowywała się źle, co tu dużo mówić, ona jakoś nie potrafiła sobie poradzić, ale wiesz co. Na drugi dzień karała nas, była obrażona ? Nie. Dała do zrozumienia przez swoje zachowanie że to co robiliśmy poprzednio było źle ( może nawet nieświadomie to robiła ) i prowadziła lekcje jeszcze lepiej niż ostatnio a i klasa była spokojna. Nie ważne czy robiła to świadomie, czy nie. Ważne że wyciągnęła w jakiś sposób wnioski i że ja tez mogłem nauczyć się tak cennej rzeczy zupełnie nie związanej z przedmiotem jakim jest język angielski, ale właśnie filaru jakim jest leadership.
Fajnie jest czasem pomóc innemu człowiekowi, podać rękę, pomóc wstać, nauczyć go czegoś - warto. To jest właśnie moc pomagania.
Posłuchaj: http://www.youtube.com/watch?v=UPPgeDhGzKY
Pisałem wiele razy że często warto mieć cały matrix w d.... racja, ale nie zawsze. Trzeba go mieć wtedy w d.. gdy wmawiają Ci pierdoły do głowy, ale gdy chodzi o drugiego człowieka, o pomoc komuś to . . . jakbyś się zachował ? Pomagasz czasem komuś ? Bo widzisz fajnie jest pomagać, nawet w błahostkach i potem usłyszeć tak ciepłe słowa od drugiej osoby, no i pozostaje to co największe, to super uczucie że się komuś pomogło. Hej ! Na pewno jak i ja wiele razy popełniałeś błędy w życiu, a to dlatego że chciałeś czegoś uniknąć, a to dlatego że za bardzo dążyłeś do czegoś. A może po prostu ktoś tak robił to i Ty, a może za bardzo słuchałeś siebie i potem na tym trochę źle wyszedłeś bo zrozumiałeś nie tak jak powinieneś. OK. Ale wiesz co ? Prawdziwego lidera nie poznaje się po tym ile razy upada, ale po tym jak szybko wstaje, wyciąga wnioski na przyszłość i idzie dalej w jeszcze większym tempie. Widzisz ostatnio zadziwiła mnie jedna z nauczycielek w mojej szkole. Której z tego miejsca ślę ukłony. Jednego dnia klasa zachowywała się źle, co tu dużo mówić, ona jakoś nie potrafiła sobie poradzić, ale wiesz co. Na drugi dzień karała nas, była obrażona ? Nie. Dała do zrozumienia przez swoje zachowanie że to co robiliśmy poprzednio było źle ( może nawet nieświadomie to robiła ) i prowadziła lekcje jeszcze lepiej niż ostatnio a i klasa była spokojna. Nie ważne czy robiła to świadomie, czy nie. Ważne że wyciągnęła w jakiś sposób wnioski i że ja tez mogłem nauczyć się tak cennej rzeczy zupełnie nie związanej z przedmiotem jakim jest język angielski, ale właśnie filaru jakim jest leadership.
Fajnie jest czasem pomóc innemu człowiekowi, podać rękę, pomóc wstać, nauczyć go czegoś - warto. To jest właśnie moc pomagania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)