Bo co on sobie o mnie pomyśli gdy się tak ubiorę ? Przecież tak nie wolno. Tak jest w regule więc tak musimy sie tego uczyć. Taka jest stała więc jej musimy się trzymać rozwiązując zadania.
To tylko przykłady psiej kupy jaką wrzuca nam się do głów każdego dnia, w szkole, w pracy, w życiu. To co narzuca nam matrix czyli całe społeczeństwo wokół nas. Weźmy pod uwagę taki przykład: nie tak dawno na lekcji ktoś, jakiś nauczyciel mówił nam że podczas matury wszyscy zdający popełniają ten sam błąd odnośnie matury z języka angielskiego. Ja ją spytałem: naprawdę wszyscy ? A ona na to: Tak. A ja: zna pani naprawdę wszystkich zdających maturę w tym i w poprzednich latach ? A ona: no nie. A ja: Więc skąd pani wie ? I na tym skończyłem rozwalanie jej przekonania, jej schematu który chciała narzucić też nam. Że i my ten sam błąd popełnimy. Widzisz, ciągle ktoś che Ci narzucać swoje schematy, strategie, ramy - pytanie tylko czy Ty masz na tyle silne swoje przekonania aby ktoś inny nie mógł ich rozwalać. Czy nie jest tak, że choćby w piątek trzynastego tak nieco boisz się że coś Ci się złego stanie, że jednak tak obok drabiny, że mijasz czarnego kota, tylko by Ci drogi nie przeciął z prawej na lewą czy z lewej na prawą bo to też ma znaczenie. To jest dopiero wkręt. Przecież ktoś sobie kiedyś wymyślił taki dzień i nadał mu tą pechową tożsamość a Ty w to uwierzyłeś. Już rozumiesz ? Narzucili Ci jakiś schemat, ramę społeczną. Pamiętaj, silniejszy stan, silniejsza rama wygrywa. Ile mógłbyś mi teraz przytoczyć takich wkrętów, 100 ? 200 ? 1 000 ? ... że fuck w języku angielskim znaczy tylko pieprzyć, a przecież amerykanie czy anglicy używają tego w przynajmniej 20-stu różnych kontekstach, ale tego Ci w szkole nie powiedzą. A myslałeś kiedyś o analizowaniu wierszy na języku polskim ? Nie wiem jak u Ciebie to wyglądało, ale u mnie to był jeden wielki schemat, jeżeli ktoś chciał opowiedzieć o wierszu, o jego osobistej interpretacji to dostawał burę bo przecież ten wiersz znaczy co innego, bo przeciez nie liczy się to co Ty myślisz tylko to co Ci narzucą. Czy chcesz tak żyć ? Proste że nie. Wystarczy abyś rozwalał takie schematy, przekonania. Byś ty był sam dla siebie jedynym ograniczeniem. Byś był wolny w tym co robisz. Ostatnio znajomy napisał mi że odpisze jutro na tego maila. Więc ja mu odpisałem: Hej, tak więc dzisiaj jest jutro. On po chwili odpisał mi że był w niesamowitej konfuzji. A wiesz dlaczego ? Bo dostał nielogiczne pytanie, czy też w tym wypadku zdanie i zaczął je logicznie w głowie układać ale nie mógł więc napisał do mnie. To jest dopiero fajne co ? :) I tak też możesz śmigać do nauczycieli i potem im wrzucać jakieś fajne sugestie po w stanie konfuzji umysł jest pobudzony na sugestie. Zresztą sami nauczyciele często wrzucają nam takie nielogiczne rzecyz, gdyż pewnie sami ich do końca nie rozumieją. Weźmy chemię czy fizykę. Uczysz się stałych, uczysz się wzorów, uczysz się regułek, ale czy nie zastanawiałeś się kiedyś że to też schemat ? Na przykład w fizyce stałe moga się przecież zmieniać w zależności od różnych czynników, ale my mamy stałą. Więc coś jest nie tak. W chemi reakcje też mogą być różne, nawet ta sama rekacja 2 razy pod rząd może co nieco dać co innego, bo na to wpływają też różne czynniki. Ale my uczymy się schematów, bo kiedyś jakiś profesor doktor habilitowany i może rehabilitowany narzucił pewien schemat w który my niemal jesteśmy zmuszeni uwierzyć, że tak jest i musi być i nie ma innej opcji. A może jest ? Tylko nikt się nad tym nie zastanawiał bo uwierzył w schemat ?