"Pieniądze to efekt uboczny pracy z pasją, zaangażowaniem i zabawą z tego co się robi"
No właśnie. Czy to czym się zajmujesz to czy robisz to z pasją ? Zaangażowaniem ? Zabawą ? Czy każdy kolejny dzień jest dla Ciebie wyzwaniem ? To co jest na górze, czyli ten absolutnie genialny cytat to nic innego jak niesamowite przekonanie, które zresztą ja otrzymałem w prezencie na jednym ze szkoleń i które teraz daję Tobie, opiekuj się nim ! :) Bo widzisz, tak naprawdę nie chodzi o to o co chodzi, chodzi tylko o to by robić wszystko z pasją i uwierz mi, jak będziesz robił coś z pasją to będą Ci za to płacić i wtedy pieniądze będą efektem ubocznym Twojej pracy, ubocznym w sensie pozytywnym :)
Bo wiesz czym się różni amator od profesjonalisty ? Profesjonalista bierze pieniądze za to to robi amator za darmo ( co robi z pasją ). Jak pewnie spostrzegłeś jesteśmy w temacie pieniędzy, mamony, kasy, zielonych, żółtych, brązowych . . . brązowych, nie bo to jak kupa by było, ble. . . . pieniądze są złote :) A jeśli jesteśmy w temacie pieniędzy to możesz zadać pytanie. A skąd Ty qrcze wiesz ? To co pisze Ci pisze ze swojej mapy i doświadczeń. W dość krótkim czasie zarobiłem dość spora sumę pieniędzy. Teraz, dzięki jednej z moich największych pasji - rozwoju - zdobywam co raz to nowe znajomości, pomagam ludziom. A wyobraź sobie że jeszcze 2 lata temu chodziłem do gimnazjum :) Bo tak naprawdę dla dzisiejszego matrixa, całego społeczeństwa nie liczy się wiek, liczą się umiejętności - ja tymi które posiadłem dzielę się jak i kiedy tylko mogę. Rób tak samo, jeśli chcesz mieć fajniejsze relacje z innymi i przede wsyztskim z samym soba bo zgadnij co ? wiesz z kim zpędzasz najwięcej czasu ? Bo aż 24 h na dobę - z samym sobą. Wieć czuj się najlepiej ze sobą.
Konsultant corwdsourcingu, social media i skutecznego pozyskiwania innowacji. Holistyczny branding. Skuteczna perswazja (socjotechnika, erystyka, neurolingwistyka, dialektyka, rabulistyka, sofistyka), negocjacje, PR, HR, reklamy które sprzedają, zarządzanie, marketing przyszłości. Życie. Świat i Ludzie.
środa, 23 maja 2007
niedziela, 13 maja 2007
Tendencje ludzi do . . .
. . . wpychania w Twoją głowę choćby ich opinii, do analizowania logicznych rzeczy, do . . . tysiąca różnych rzeczy. Można by wymieniać bez końca. Teraz widzisz ? Ludzie często mają tendencję do przyczepiania Ci ich własnej mapy rzeczywistości ( mapa rzeczywistości to coś co każdy człowiek ma w głowie, to zbiór filtrów, strategi, przekonań jakimi kierujemy się w naszym życiu - każdy ma inną mapę, ale pamiętaj "mapa nie jest terytorium" ). Weźmy dla przykładu taką sytuację: ojciec mówi do syna " nie możesz iść na tą imprezę bo na wszystkich imprezach jest tak samo, alkohol, bujki .. ( on mówi do wg własnego doświadczenia, a może go nawet nie ma ) - jak to rozwalić ? Pytając ? "Naprawdę na wszystkich ?" Jeśli odpowie Tak to wtedy pytasz: A byłeś absolutnie na wszystkich imprezach świata ? Odpowiedź będzie zawsze jedna: Nie. A wtedy Ty: to skąd ( qrcze ) wiesz ( jak będzie na tej )? Już zauważyłeś o co chodzi w obronie Twojej mapy, w tym aby ktoś nie wpychał Ci swoich często błędnych doświadczeń. Przecież chodzi o to byś to Ty zawsze, w każdej sytuacji był pewny podejmowanych decyzji i czuł się absolutnie genialne, więc działaj wg własnej mapy rzeczywistości. Fakt, możesz i powinieneś brać dobre strategie od innych ludzi, dobre fajne przekonania, modelować fajne zachowania po to by stawać się lepszym i by rozwijać się dobrze przy tym bawiąc się jeszcze lepiej. Bo widzisz, wielu ludzi których poznałem, ludzi sukcesu powie Ci jedno: aby osiągnąć sukces trzeba robić coś z pasją i bawić się przy tym genialnie, reszta przyjdzie sama. A chyba chcesz zasmakować sukcesu ? TAAAAKKK :) Wielu chce, ale i wielu na tym poprzestaje. Liczy się pasja i działanie. Jak tylko marzysz to uwierz mi marzenia się nie spełnią. A jeśli chcesz uniknąć takiej sytuacji i zacząć dążyć do ich spełnienia to wystarczy: działać !
Niektórzy ludzie mają również tendencję do pieprzenia absolutnie bredniarskich farmazonów. Często też uważają że umieją wszystko ( nie mając żadnego doświadczenia i wiedzy w danych aspektach co trzeba zaznaczyć ). Ty już wiesz jak się przed tym bronić. Ale chce się z Tobą podzielić jeszcze jedną genialną i przydatną rzeczą. Często sami tłumaczymy sobie różne sytuacje w sposób ( dla mnie obecnie ) w ogóle niezrozumiały. Np ktoś mówi: oni mnie nie lubią. ( wtedy pytasz ) Czemu tak sądzisz ? ( ktoś odpowie ) Bo popatrzyli na mnie krzywo ( a ty rozwalając to przekonanie spytasz ) A skąd wiesz że popatrzyli krzywo ? Może popatrzyli na Ciebie bo chcieli nawiązać z Tobą kontakt ale nie mieli odwagi by wykonać pierwszy krok więc czekali na Twoją reakcję ? Tak. Możesz dzięki temu narzędziu pomagać również inny. Bo warto. Moc dawania jest olbrzymia. Warto pomagać innym, a wiesz dlaczego ? Bo potem wraca do Ciebie ta pomoc z podwojoną siłą. ( ja tak mam ). To się nazywa moc dawania. Więc pomagaj ludziom pomagając i ucząc też siebie.
Niektórzy ludzie mają również tendencję do pieprzenia absolutnie bredniarskich farmazonów. Często też uważają że umieją wszystko ( nie mając żadnego doświadczenia i wiedzy w danych aspektach co trzeba zaznaczyć ). Ty już wiesz jak się przed tym bronić. Ale chce się z Tobą podzielić jeszcze jedną genialną i przydatną rzeczą. Często sami tłumaczymy sobie różne sytuacje w sposób ( dla mnie obecnie ) w ogóle niezrozumiały. Np ktoś mówi: oni mnie nie lubią. ( wtedy pytasz ) Czemu tak sądzisz ? ( ktoś odpowie ) Bo popatrzyli na mnie krzywo ( a ty rozwalając to przekonanie spytasz ) A skąd wiesz że popatrzyli krzywo ? Może popatrzyli na Ciebie bo chcieli nawiązać z Tobą kontakt ale nie mieli odwagi by wykonać pierwszy krok więc czekali na Twoją reakcję ? Tak. Możesz dzięki temu narzędziu pomagać również inny. Bo warto. Moc dawania jest olbrzymia. Warto pomagać innym, a wiesz dlaczego ? Bo potem wraca do Ciebie ta pomoc z podwojoną siłą. ( ja tak mam ). To się nazywa moc dawania. Więc pomagaj ludziom pomagając i ucząc też siebie.
poniedziałek, 7 maja 2007
Społeczne schematy
Bo co on sobie o mnie pomyśli gdy się tak ubiorę ? Przecież tak nie wolno. Tak jest w regule więc tak musimy sie tego uczyć. Taka jest stała więc jej musimy się trzymać rozwiązując zadania.
To tylko przykłady psiej kupy jaką wrzuca nam się do głów każdego dnia, w szkole, w pracy, w życiu. To co narzuca nam matrix czyli całe społeczeństwo wokół nas. Weźmy pod uwagę taki przykład: nie tak dawno na lekcji ktoś, jakiś nauczyciel mówił nam że podczas matury wszyscy zdający popełniają ten sam błąd odnośnie matury z języka angielskiego. Ja ją spytałem: naprawdę wszyscy ? A ona na to: Tak. A ja: zna pani naprawdę wszystkich zdających maturę w tym i w poprzednich latach ? A ona: no nie. A ja: Więc skąd pani wie ? I na tym skończyłem rozwalanie jej przekonania, jej schematu który chciała narzucić też nam. Że i my ten sam błąd popełnimy. Widzisz, ciągle ktoś che Ci narzucać swoje schematy, strategie, ramy - pytanie tylko czy Ty masz na tyle silne swoje przekonania aby ktoś inny nie mógł ich rozwalać. Czy nie jest tak, że choćby w piątek trzynastego tak nieco boisz się że coś Ci się złego stanie, że jednak tak obok drabiny, że mijasz czarnego kota, tylko by Ci drogi nie przeciął z prawej na lewą czy z lewej na prawą bo to też ma znaczenie. To jest dopiero wkręt. Przecież ktoś sobie kiedyś wymyślił taki dzień i nadał mu tą pechową tożsamość a Ty w to uwierzyłeś. Już rozumiesz ? Narzucili Ci jakiś schemat, ramę społeczną. Pamiętaj, silniejszy stan, silniejsza rama wygrywa. Ile mógłbyś mi teraz przytoczyć takich wkrętów, 100 ? 200 ? 1 000 ? ... że fuck w języku angielskim znaczy tylko pieprzyć, a przecież amerykanie czy anglicy używają tego w przynajmniej 20-stu różnych kontekstach, ale tego Ci w szkole nie powiedzą. A myslałeś kiedyś o analizowaniu wierszy na języku polskim ? Nie wiem jak u Ciebie to wyglądało, ale u mnie to był jeden wielki schemat, jeżeli ktoś chciał opowiedzieć o wierszu, o jego osobistej interpretacji to dostawał burę bo przecież ten wiersz znaczy co innego, bo przeciez nie liczy się to co Ty myślisz tylko to co Ci narzucą. Czy chcesz tak żyć ? Proste że nie. Wystarczy abyś rozwalał takie schematy, przekonania. Byś ty był sam dla siebie jedynym ograniczeniem. Byś był wolny w tym co robisz. Ostatnio znajomy napisał mi że odpisze jutro na tego maila. Więc ja mu odpisałem: Hej, tak więc dzisiaj jest jutro. On po chwili odpisał mi że był w niesamowitej konfuzji. A wiesz dlaczego ? Bo dostał nielogiczne pytanie, czy też w tym wypadku zdanie i zaczął je logicznie w głowie układać ale nie mógł więc napisał do mnie. To jest dopiero fajne co ? :) I tak też możesz śmigać do nauczycieli i potem im wrzucać jakieś fajne sugestie po w stanie konfuzji umysł jest pobudzony na sugestie. Zresztą sami nauczyciele często wrzucają nam takie nielogiczne rzecyz, gdyż pewnie sami ich do końca nie rozumieją. Weźmy chemię czy fizykę. Uczysz się stałych, uczysz się wzorów, uczysz się regułek, ale czy nie zastanawiałeś się kiedyś że to też schemat ? Na przykład w fizyce stałe moga się przecież zmieniać w zależności od różnych czynników, ale my mamy stałą. Więc coś jest nie tak. W chemi reakcje też mogą być różne, nawet ta sama rekacja 2 razy pod rząd może co nieco dać co innego, bo na to wpływają też różne czynniki. Ale my uczymy się schematów, bo kiedyś jakiś profesor doktor habilitowany i może rehabilitowany narzucił pewien schemat w który my niemal jesteśmy zmuszeni uwierzyć, że tak jest i musi być i nie ma innej opcji. A może jest ? Tylko nikt się nad tym nie zastanawiał bo uwierzył w schemat ?
To tylko przykłady psiej kupy jaką wrzuca nam się do głów każdego dnia, w szkole, w pracy, w życiu. To co narzuca nam matrix czyli całe społeczeństwo wokół nas. Weźmy pod uwagę taki przykład: nie tak dawno na lekcji ktoś, jakiś nauczyciel mówił nam że podczas matury wszyscy zdający popełniają ten sam błąd odnośnie matury z języka angielskiego. Ja ją spytałem: naprawdę wszyscy ? A ona na to: Tak. A ja: zna pani naprawdę wszystkich zdających maturę w tym i w poprzednich latach ? A ona: no nie. A ja: Więc skąd pani wie ? I na tym skończyłem rozwalanie jej przekonania, jej schematu który chciała narzucić też nam. Że i my ten sam błąd popełnimy. Widzisz, ciągle ktoś che Ci narzucać swoje schematy, strategie, ramy - pytanie tylko czy Ty masz na tyle silne swoje przekonania aby ktoś inny nie mógł ich rozwalać. Czy nie jest tak, że choćby w piątek trzynastego tak nieco boisz się że coś Ci się złego stanie, że jednak tak obok drabiny, że mijasz czarnego kota, tylko by Ci drogi nie przeciął z prawej na lewą czy z lewej na prawą bo to też ma znaczenie. To jest dopiero wkręt. Przecież ktoś sobie kiedyś wymyślił taki dzień i nadał mu tą pechową tożsamość a Ty w to uwierzyłeś. Już rozumiesz ? Narzucili Ci jakiś schemat, ramę społeczną. Pamiętaj, silniejszy stan, silniejsza rama wygrywa. Ile mógłbyś mi teraz przytoczyć takich wkrętów, 100 ? 200 ? 1 000 ? ... że fuck w języku angielskim znaczy tylko pieprzyć, a przecież amerykanie czy anglicy używają tego w przynajmniej 20-stu różnych kontekstach, ale tego Ci w szkole nie powiedzą. A myslałeś kiedyś o analizowaniu wierszy na języku polskim ? Nie wiem jak u Ciebie to wyglądało, ale u mnie to był jeden wielki schemat, jeżeli ktoś chciał opowiedzieć o wierszu, o jego osobistej interpretacji to dostawał burę bo przecież ten wiersz znaczy co innego, bo przeciez nie liczy się to co Ty myślisz tylko to co Ci narzucą. Czy chcesz tak żyć ? Proste że nie. Wystarczy abyś rozwalał takie schematy, przekonania. Byś ty był sam dla siebie jedynym ograniczeniem. Byś był wolny w tym co robisz. Ostatnio znajomy napisał mi że odpisze jutro na tego maila. Więc ja mu odpisałem: Hej, tak więc dzisiaj jest jutro. On po chwili odpisał mi że był w niesamowitej konfuzji. A wiesz dlaczego ? Bo dostał nielogiczne pytanie, czy też w tym wypadku zdanie i zaczął je logicznie w głowie układać ale nie mógł więc napisał do mnie. To jest dopiero fajne co ? :) I tak też możesz śmigać do nauczycieli i potem im wrzucać jakieś fajne sugestie po w stanie konfuzji umysł jest pobudzony na sugestie. Zresztą sami nauczyciele często wrzucają nam takie nielogiczne rzecyz, gdyż pewnie sami ich do końca nie rozumieją. Weźmy chemię czy fizykę. Uczysz się stałych, uczysz się wzorów, uczysz się regułek, ale czy nie zastanawiałeś się kiedyś że to też schemat ? Na przykład w fizyce stałe moga się przecież zmieniać w zależności od różnych czynników, ale my mamy stałą. Więc coś jest nie tak. W chemi reakcje też mogą być różne, nawet ta sama rekacja 2 razy pod rząd może co nieco dać co innego, bo na to wpływają też różne czynniki. Ale my uczymy się schematów, bo kiedyś jakiś profesor doktor habilitowany i może rehabilitowany narzucił pewien schemat w który my niemal jesteśmy zmuszeni uwierzyć, że tak jest i musi być i nie ma innej opcji. A może jest ? Tylko nikt się nad tym nie zastanawiał bo uwierzył w schemat ?
czwartek, 3 maja 2007
Bo warto...
... dążyć do celu, robić wszystko z pasją, nie jedną - wieloma pasjami, sprawiać by pasją było zdobywanie kolejnych pasji.
"... i te wszystkie piękne górzyste krajobrazy dookoła, szumiący strumyczek który płynie, płynie i płynie przez dolinę, która to ciągnie się od najwyższej góry i ta mała skałka która niepozornie wygląda przy tej dużej jak mrówka przy tym olbrzymie, górze która swą wysokością pewnie na pierwszy rzut oka przypomina wierzę -Aifla- w Paryżu, a może nawet piramidę, wszystko w jednym. Odgłosy natury, odgłosy świata wpadające od razu w ucho, tak że aż czuje się przypływ świeżości, przypływ naturalności, przypływ szczęścia i . . "
Cześć, to nie opis wydarty z "Pana Tadeusza" czy "Lalki" to opis tego co czuję za każdym razem, za każdym razem innego gdy jestem w moim azylu, górach, polskich górach - tatrach. I widzisz ja cały rok jestem w górach, w moich myślach, dążę do tego by być tam nie tylko myślami, ale i namacalnie, realnie kilka razy do roku, bo to lubię, bo to moja pasja, bo to mój azyl. Wiesz, ktoś mi kiedyś powiedział, że skąd wiesz czy po tym życiu nie będziesz miał takiego życia o jakim marzyłeś, że to kolejne życie to będzie odzwierciedlenie Twoich marzeń. Nie wiesz. A może tak będzie ? Więc przestań bać się marzyć. Zacznij marzyć odważnie, sprawiając co raz to większe marzenia, robiąc z nich cele i dążąc do nich. Bo warto.
Dam Ci teraz przepis, który mi został dany, z którego korzystam i teraz chcę podzielić się nim z Tobą. To przepis na ... to co chcesz:
1. Marzenia. Musisz mieć na początku jakieś marzenie, dokładne, mieć obraz w głowie, tworzyć obrazy w głowie. A do obrazów dźwięki tak by czuć sie tak jakby to marzenie było już realne.
2. Stworzyć z marzenia cel. Marzenie = cel.
3. Ograniczyć cel w czasie, dać ramę czasową. rok, 2 lata, 10 lat . . .
4.Podzielić cel na mniejsze cele. Wiesz, często ludzie mówią, że danej rzeczy nie da się zrobić, że np nie będę miał tego samochodu bo kosztuje on 300 tys. złotych. Ale popatrz na to z tej strony. 300 tys. zł. Ok, nie zarobisz tego w 1 dzień, no chyba ze wygrasz w lotka. Więc musisz podzielić te 300 tys. zł na mniejsze jednostki pieniężne i potem dać do tych mniejszych ramę czasową i od razu zobaczysz jak łatwo osiągnąć te małe cele a co za tym idzie ten duży cel.
4.Zacząć działać, od mniejszych celów do dużego celu.
5. Zbierać feedback od ludzi, informację zwrotna od środowiska.
6. Bawić się robiąc wszystko ku spełnieniu Twoich marzeń.
"... i te wszystkie marzenia naprawdę się spełniają, bo chcesz tego, z każdym dniem bardziej. Te wspaniałe wakacje z rodziną na malediwach, w meksyku, na seszelach na . . . i ten nowy samochód, już nim jedziesz, bo to już osiągnięty cel. Wspaniałe wrażenia, bo wartało . . "
... marzyć zawsze warto. Zawsze.
"... i te wszystkie piękne górzyste krajobrazy dookoła, szumiący strumyczek który płynie, płynie i płynie przez dolinę, która to ciągnie się od najwyższej góry i ta mała skałka która niepozornie wygląda przy tej dużej jak mrówka przy tym olbrzymie, górze która swą wysokością pewnie na pierwszy rzut oka przypomina wierzę -Aifla- w Paryżu, a może nawet piramidę, wszystko w jednym. Odgłosy natury, odgłosy świata wpadające od razu w ucho, tak że aż czuje się przypływ świeżości, przypływ naturalności, przypływ szczęścia i . . "
Cześć, to nie opis wydarty z "Pana Tadeusza" czy "Lalki" to opis tego co czuję za każdym razem, za każdym razem innego gdy jestem w moim azylu, górach, polskich górach - tatrach. I widzisz ja cały rok jestem w górach, w moich myślach, dążę do tego by być tam nie tylko myślami, ale i namacalnie, realnie kilka razy do roku, bo to lubię, bo to moja pasja, bo to mój azyl. Wiesz, ktoś mi kiedyś powiedział, że skąd wiesz czy po tym życiu nie będziesz miał takiego życia o jakim marzyłeś, że to kolejne życie to będzie odzwierciedlenie Twoich marzeń. Nie wiesz. A może tak będzie ? Więc przestań bać się marzyć. Zacznij marzyć odważnie, sprawiając co raz to większe marzenia, robiąc z nich cele i dążąc do nich. Bo warto.
Dam Ci teraz przepis, który mi został dany, z którego korzystam i teraz chcę podzielić się nim z Tobą. To przepis na ... to co chcesz:
1. Marzenia. Musisz mieć na początku jakieś marzenie, dokładne, mieć obraz w głowie, tworzyć obrazy w głowie. A do obrazów dźwięki tak by czuć sie tak jakby to marzenie było już realne.
2. Stworzyć z marzenia cel. Marzenie = cel.
3. Ograniczyć cel w czasie, dać ramę czasową. rok, 2 lata, 10 lat . . .
4.Podzielić cel na mniejsze cele. Wiesz, często ludzie mówią, że danej rzeczy nie da się zrobić, że np nie będę miał tego samochodu bo kosztuje on 300 tys. złotych. Ale popatrz na to z tej strony. 300 tys. zł. Ok, nie zarobisz tego w 1 dzień, no chyba ze wygrasz w lotka. Więc musisz podzielić te 300 tys. zł na mniejsze jednostki pieniężne i potem dać do tych mniejszych ramę czasową i od razu zobaczysz jak łatwo osiągnąć te małe cele a co za tym idzie ten duży cel.
4.Zacząć działać, od mniejszych celów do dużego celu.
5. Zbierać feedback od ludzi, informację zwrotna od środowiska.
6. Bawić się robiąc wszystko ku spełnieniu Twoich marzeń.
"... i te wszystkie marzenia naprawdę się spełniają, bo chcesz tego, z każdym dniem bardziej. Te wspaniałe wakacje z rodziną na malediwach, w meksyku, na seszelach na . . . i ten nowy samochód, już nim jedziesz, bo to już osiągnięty cel. Wspaniałe wrażenia, bo wartało . . "
... marzyć zawsze warto. Zawsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)