Witaj. Niedawno doszedłem do pewnych wniosków właśnie dotyczących pieniądza, jego wydawania, zaoszczędzania jednymi słowy jego obrotu. I chciałbym się teraz tym z Tobą podzielić:
Na początek przytoczę własną historyjkę. Dwa lata temu miałem złamaną nogę, a co za tym idzie wiązała się z tym jedna pozytywna rzecz – odszkodowanie czyli szybki napływ nawet sporej kasy. Dostałem tysiąc sto złotych i nie minął miesiąc a z tych pieniędzy zostało 400 zł. Druga historyjka, niedawno zarobiłem tysiąc złotych nie minął tydzień a już mam tysiąc dwieście złotych. Pierwszą rzeczą jaką się zajmiemy, która wiąże się z tymi historyjkami to rozsądne wydawanie pieniędzy.
W pierwszej historyjce w ciągu kilkunastu dni straciłem nawet sam do końca nie wiem na co sporą sumę pieniędzy i pytanie za 100 punktów: dlaczego ? Bo nie miałem ustalonych priorytetów wydawania pieniędzy. Priorytet wydawania pieniędzy to nic innego jak ustalenie na co faktycznie musisz, podkreślam musisz wydać pieniądze, np. ja ostatnio mam ustalone trzy priorytety: pierwszym jest wydanie pieniędzy na własny rozwój, drugim jest zakup kilku części do komputera a trzecim jest zakup nowej garderoby, ubrań etc. Dlatego też jeżeli mam trochę kasy, to nie wydaję ją jak przedtem na pierdoły tylko patrzę na ustalony panel priorytetów i widzę że na pierwszym miejscu jest mój rozwój a co się z tym wiąże wyjazd na szkolenia, więc jeżeli w kieszeni mam załóżmy 500 zł to nie znaczy że daje te 500 zł na szkolenie a potem już zbieram na drugi priorytet. Aby zbierać na drugi priorytet musisz w miarę możliwości wyczerpać pierwszy, a więc uzbierać całą sumę na szkolenia na jakie chce pojechać oraz koszta pobytu, dopiero potem mogę zbierać na drugi z panelu priorytet. (Takim właśnie systemem mam już kasę na dwa jednodniowe szkolenia – łącznie z kosztami pobytu - na które jadę w lutym ). Zauważyłem również że drugą rzeczą która przyczyniła się do sytuacji wynikłej z pierwszej historyjki było oszczędzanie jakie doradzali mi rodzice, tzw. oszczędzanie dla picu. Często powtarzane nam jest oszczędzaj, fakt trzeba oszczędzać ale nie cała kasę.Tak więc jak dostrzegłeś czytając w/w artykuł warto oszczędzać ale rozsądnie. Wracając do mojego oszczędzania, mówiono mi: zostaw sobie pieniądze, przydadzą się na czarną godzinę, i przydały się, zostałem z 400 zł i nie wiem na co straciłem prawie 3 razy tyle. Według mnie warto oszczędzać systemem małych oszczędności, czyli np 2 zł na dwa dni co w roku daje dość sporą sumę, a nie systemem zostawię wszystko i będę żył z groszy. Ja postanowiłem, że zainwestuję te pieniądze, z drugiej historyjki gdzie byłem już mądrzejszy niż w pierwszej i najpierw zakupiłem pewną rzeczy, która potem sprzedałem dwa razy drożej a następnie postanowiłem zainwestować we własny rozwój, chyba najgenialniejsza sprawa w jaką można zainwestować własne pieniądze.
Czyli najważniejsze jest:
- ustalenie priorytetów wydawanie jeżeli chcemy lub musimy na coś wydać pieniądze ( panel priorytetów )
- inwestycja pieniądza jeżeli nie musimy na nic wydawać pieniędzy lub spodziewamy się że sporo nam zostanie, przykład inwestycji to: giełda, obligacje czy też inne bankowe sprawy, inwestycja w jakieś przedsiębiorstwo jeżeli mamy na tyle funduszy, lub też inwestycja w samego siebie, czyli we własny rozwój co myślę że zwróci się z nawiązką i to bardzo szybko
- rozsądne oszczędzanie pieniędzy
Bardzo ważną rzeczą jest również znanie wartości pieniądza, bo często co zauważyłem ludzie gdy tylko chapną trochę pieniądza, jeżeli dostaną kwotę, która jest dla nich dużą kwotą to często uderza im tzw. Sodówka do głowy i wydają na wiele niepotrzebnych rzeczy. I przypomniała mi się historyjka mojego nauczyciela historii, która jak najbardziej odzwierciedla podaną sytuację: Zawsze w lecie są koncerty Lata z Radiem i często na tych koncertach jest gotowany olbrzymie wiadro jakiejś zupy, która potem rozdawana jest ludziom. Mój nauczyciel był na takim koncercie i mówił, że gdy powiedziano, że można już podchodzić, ustawiać się w kolejce po zupę to zaczął się chaos, ludzie Pachii się, kto pierwszy mam być w kolejce i co najlepsze mówił że ludzie nawet poprzynosili wręcz wiaderka, miski, garnki aby napełnić zupę, jakby sami nie potrafili takowej prostej zupy zrobić, mówił że on chciał tylko skosztować, tak dla zapamiętania chwili, ale nie dostał ani kropelki bo ludzie się o nią bili. Dostali tzw. Sodówki bo mieli coś za darmo, niestety to coś nie było dla nich priorytetem, ale i tak się na to rzucili.
Pieniądze są wokół nas musimy je tylko dostrzec, zarobić i odpowiednio zainwestować, jednymi słowy wrzucić je w dobry obrót pieniądza.
Ważną rzeczą również jest gotowość na pieniądze, bo zarobienie pieniędzy to dla wielu pikuś, ale aby się na te pieniądze, bogactwo przygotować to też sztuka, warto zatem być również gotowym na kasę.