A w tym śnie byłem naprawdę szczęśliwy. Szczęśliwy w pełni tego słowa znaczeniu. W tym śnie występowały dwie osoby ja i ona. Czułem uczucie miłości do niej. Byłem w niej zakochany tak bardzo jak mężczyzna może być zakochany w kobiecie. Gadaliśmy razem, chodziliśmy po jakiejś alejce w jakimś mieście. Cudowne uczucie szczęścia, wolności i miłości zarazem. Najlepsze w tym wszystkim jest to że byłem tego snu świadomy, chciałem aby trwał - chciało by się powiedzieć "chwilo trwaj" ( zacytować jednego z pisarzy ). Dziewczyna, która mi się śniła to moja koleżanka, dziwne uczucie - obudziłem się i czułem że naprawdę coś do niej czuję ( czuję że czuję - masło maślane, no ale :) ) Jaki oddźwięk mają na nas sny - niesamowite i zarazem genialne, zwłaszcza gdy potrafimy kontrolować nasze sny, w jak genialny sposób można by było wpływać na swoje uczucia, przekonania i strategie również w nocy - podczas snu. Zaczynam się uczyć LD bo ten sen był świadomy tylko przypadkiem a ja chce tak zawsze :)
Ktoś kiedyś zadał pytanie czy podczas snu można się uczyć, z tego wynika że pewnie można, a jak można to już ani minuta nie będzie się marnować.